Wyświetlono odpowiedzi znalezione dla słów: Samochodziki na akumulator





Temat: wystrzal poduszki na postoju - jaka przyczyna ?
Witam,

opisze po krotce sytuacje i napiszcie co sadzicie - co moglo byc przyczyna:

3 dni temu tj. w piatek instalowalismy do Vectry B alarm w warsztacie.
Wieczorem
zaprowadzilem samochod do garazu. nastepnego dnia ledwo odpalilem samochod -
siadl akumulator.
zdenerwowany, ze spaprali robote (dodatkowo zakladajac nie taki alarm jak
zamawialem +
odlaczajac centralny zupelnie - nie dziala z kluczyka lacznie z domykaniem
szyb, ktore bylo)
podjechalem do firmy, zeby usuneli zwarcie i skonfigurowali alarm tak jak ma
byc - Pani zamknela mi przed
nosem brame i powiedziala ze nie bedzie ze mna rozmawiac. Zdenerwowalem sie
i powiedzialem ze
podjade w poniedzialek tj. dzisiaj zeby doprowadzili samochod do takiego
stanu jak im przyprowadzilem
do warsztatu. Jako ze aku zdechl wczoraj go podladowalem i wieczorem chcac
sprawdzic czy
samochod zapali (ladowalem aku z 2h - stale sprawdzajac prad) podlaczylem go
do fury. Po zajeciu
miejsca za kolkiem jakie bylo wielkie moje zdziwienie jak na skutek
przekrecenia kluczyka i probie
uruchomienia silnika cos wystrzelilo. w pierwszej chwili zglupialem i
mysalem ze coz z silnikiem
(bylem w lekkim szoku) wylaczylem zaplon i dopiero po kilku sekundach
zorientowalem sie ze
wystrzelila poduszka w fotelu pasazera. Zadzwonilem wiec dzisiaj do tej
firmy aby naprawili samochod
i zwrocili koszty poduszki itd. na co uslyszalem ze to nie ich wina i ze jak
chce to sie moge z nimi w
sadzie spotkac.

Zatem powiedzcie mi moi mili co moglo byc przyczyna wybuchu poduszki,
rozladowywania sie aku itd.
w dzien po odebraniu od nich samochodu ? Nadmieniam ze samochod kupilismy
miesiac temu i do tej
pory nie bylo najmnieszego klopotu. wszystko zaczelo sie dziac po odebraniu
od nich auta.

pozdrawiam
Piotr Ufel

Obejrzyj więcej wiadomości





Temat: Sprzedam Citroena BX 15 TGE...
Rok prod. 93, pierwsza rej. 94, centr. zamek, alarm, elektr. szyby, LPG,
nowa hydraulika, hamulce, opony, akumulator. Samochód serwisowany
(rachunki), garażowany.

Andrzej

Obejrzyj więcej wiadomości





Temat: utrata wartosci w wyniku stłuczki...
Witam...
Jest sobie VW Polo... rocznik 1997 stan perfekcyjny w każdym tego słowa
znaczeniu.... - były potrzebne dwie naprawy blacharskie - drobiazgi - rdza
zaczęła wychodzić na nadkolach tylnych więc zostało to zrobione w najlepszym
znanym nam warsztacie - mamy całkowitą pewność, że zostało to zrobione
najlepiej jak się da i nie będzie z tym więcej kłopotu (przynajmniej w tym
miejscu :-) )
przebieg jakies 70tys, pierwszy właściciel, wszystkie przeglądy robione na
czas (raz w roku) w autoryzowanym serwisie bez oszczędzania na częściach
zamiennych - jeśli tylko coś kwalifikowało sie do wymiany to było
wymieniane - przez cały okres eksploatacji jedyne co się popsuło to
akumulator ..
samochód perełka - to jest stan faktyczny a nie fikcja literacka - zdarzają
sie tacy walnięci ludzie :-) (nie, nie jest na sprzedaż ;-) )

No i zdarzyło się nieszczęście - drobne drogowe i większe prawne ("Warta" i
wszystko jasne)
Drogowe polega na tym że samochód został trzepnięty nie za mocno z tyłu.
Efekt: zarysowany zderzak, pogięty spojler ponizej i wciśniety dolny próg
bagażnika do środka.
Naprawa z OC sprawcy - tego z tyłu :-)
Naprawa przeprowadzona w wyżej wymienionym warsztacie więc nie ma możliwości
zrobienia fuszerki.

Tak czy inaczej samochód z perełki stał się samochodem po zdarzeniu
drogowym - nie za duzym ale zawsze....

I teraz pytanie : ile na wartości stracił ten samochód w wyniku stłuczki??
Lub gdzie mozna uzyskać/znaleźć/wydedukować taką informację

i wyjaśnienie : walczę z Wartą o odszkodowanie - chcą mnie przyciąć na kilka
złotych... drobnych co prawda ale dla zasady im nie odpuszczę... epitety pod
ich adresem sobie daruje - szkoda mojego czasu i Waszych oczu i czasu :-)

pozdrawiam
Bartek Więcek

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Vectra C - jak otworzyć?
Najprawdopodobniej padł mi akumulator.
Samochód stoi kompletnie "martwy" i zablokowany.
Na pilota w kluczyku nie reaguje i nie da się wlożyć kluczyka - w
zamkach jest jakaś blokada!
Czy jest jakiś sprytnu sposób, żeby otworzyć maskę Vectry?
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Którą klemę najpierw zdjąć ? - dot. LPG
Chcę wymienić akumulator. Samochód jest zasilany LPG. Którą klemę zdejmujemy
najpierwżeby nie zgubić ustawień komputera LPG, chyba "-" ale nie jestem
pewny
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Którą klemę najpierw zdjąć ? - dot. LPG


| Chcę wymienić akumulator. Samochód jest zasilany LPG. Którą klemę
| zdejmujemy najpierwżeby nie zgubić ustawień komputera LPG, chyba "-" ale
| nie jestem pewny

- Zawsze należy odłączać najpierw (-), potem (+)

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Którą klemę najpierw zdjąć ? - dot. LPG


t wrote:
|

| Chcę wymienić akumulator. Samochód jest zasilany LPG. Którą klemę
| zdejmujemy najpierwżeby nie zgubić ustawień komputera LPG, chyba "-" ale
| nie jestem pewny

| - Zawsze należy odłączać najpierw (-), potem (+)

Jeśli piszesz że zawsze tak trzeba robić to pewno wiesz dlaczego. Napisz proszę
dlaczego należy tak robić. Pojeździmy sobie wtedy na Tobie jak na łysej kobyle.
Tomek


Tomku, Gosc ma racje...
Zawsze, podkreslam ZAWSZE  nalezy odlaczyc mase najpierw, a ze w
wiekszosci pojazdow "-" jest na masie, wiec wszyscy generalnie zalecaja
najpierw odlaczyc "minus" przy wszelkiego rodzaju naprawach zwiazanych z
elektryka w aucie.
Dlaczego tak?

oto fragnenty powtarzajace sie x -krotnie w wielu "Service Manual"-ach

" (1) Disconnect the negative battery cable and isolate
(Fig. 5)."

" WARNING: If the negative battery cable is not disconnected
the possibility of damaging the Powertrain Control Module by contacting
the Positive battery cable at the PDC (Fig. 6)."

(PDC - Power Distribution Center)
Inny Fragment:

"REMOVAL
(1) Verify that the ignition switch and all accessories
are OFF.
(2) Disconnect and isolate the negative battery
cable remote terminal from the remote battery post.
(3)........"

Jezeli masz do czynienia z autem posiadajacym elektronike w instalacji
elektrycznej na poziomie Syreny, Wartburga albo Tranbanta z lat 70-tych
to oczywiscie kolejnosc odlaczania Aku. nie ma zadnego znaczenia mimo ze
Wartburg z tamtych lat (wydaje mi sie) mial instalacje 6V z plusem na
masie...

Jezeli jest w aucie radio "kodowane" to rownym zmartwieniem do
odszukania kodu moze byc rozladowanie aku.,np: podczas pomylkowego
pozostawienia pojazdu na dluzszy czas z wlaczonymi swiatlami, albo
zwykle przepalenie bezpiecznika, zasniedziale klemy i kiepskie ladowanie
aku. lub kompletny brak ladowania.
Instalacja gazowa, prawidlowo podlaczona nie wprowadza odmiennej
kolejnosci. Niby z jakiego powodu?
Jedyna uwage jaka mi sie nasuwa to, w przypadku zainstalowanego alarmu w
samochodzie nalezaloby napierw go unieruchomic/odlaczyc, aby przy
podlaczeniu nowego aku nie wzbudzil sie i nie wystraszyl wszystkich
wrobli w okolicy.

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: elektryk-warszawa
Poleccie prosze elektryka w Warszawie, ktory sprawdzi akumulator.
Samochod (Citroen Xsara) 3 razy nie zapalil, wyglada na to, ze to wina
akumulatora, ale chcialbym sie upewnic zanim wymienie na nowy

dziekuje i pozdrawiam
ika

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Toyota Camry GL kombi z gazem sekwencyjnym
Sprzedam Toyotę Camry GL w wersji kombi z 1993 roku. Samochód został
sprowadzony do Polski z Niemiec w 2004 roku. Jestem jego drugim
właścicielem. Pierwszym był Niemiec, przyjaciel rodziny.
Duży samochód z pojemnym bagażnikiem, przestronny, bardzo wygodny i
komfortowy. Silnik o pojemności niespełna 2,2l. i mocy 136KM pozwala
na w miarę dynamiczną jazdę. Nie jest to samochód sportowy, a
stateczne rodzinne kombi. Stosunek pojemności do mocy sprawia, że nie
jest to wysilony silnik, co pozwala mu osiągać spore przebiegi. W 2006
roku założona została (jedna z najlepszych) sekwencyjna instalacja
gazowa firmy OMVL Dream. Średnie spalanie auta zależy od stylu jazdy.
W mieście to 10-12l., a w trasie 8,5-10l. gazu. Instalacja jest
bezobsługowa. Gdyby nie wskaźnik poziomu LPG można by o niej
zapomnieć. Butla o pojemności 52l. w miejscu koła zapasowego.

Wyposażenie:
wspomaganie kierownicy, ABS, centralny zamek, elektryczne wszystkie
szyby, elektryczne lusterka, elektrycznie sterowane światła przednie,
elektrycznie uchylany i przesuwany szyberdach, radio CD Pioneer z
pilotem, immobilizer, alufelgi z ładnymi oponami, podłokietnik ze
schowkiem, welurowa tapicerka, dzielone tylne oparcie 40/60,
sygnalizator niezamknięcia szyberdachu i szyb.

Niedawno (ok. 10 tys. km temu) wymieniony został pasek rozrządu oraz
rolki napinające. Ok. 4 tys. km temu remont przeszło zawieszenie
samochodu. Wymieniono końcówki drążków kierowniczych, sworznie,
łączniki i gumy stabilizatorów przednie i tylne, tuleje wachaczy
przednich. W zeszłym roku wymieniony akumulator. Samochód nie jest
nowy, więc ma również kilka mankamentów. M.in. przetarty jest fragment
skóry na kierownicy, powłoka lakiernicza jest ładnie utrzymana, ale
posiada kilka rys i odbić kamieni. Dla wygody dziecka przyciemnione
zostały dwie szyby.
Poza tym auto czyste i zadbane. Silnik w świetnej kondycji, bez
wycieków, zawieszenie bez luzów, przyjemnie płynne.

Zapraszam do obejrzenia i jazdy próbnej.

Linki do zdjęć:
http://photos04.otomoto.pl/photos/original/C5/79/54/C5795463_1.jpg
http://photos04.otomoto.pl/photos/original/C5/79/54/C5795463_2.jpg
http://photos04.otomoto.pl/photos/original/C5/79/54/C5795463_3.jpg
http://photos04.otomoto.pl/photos/original/C5/79/54/C5795463_4.jpg
http://photos04.otomoto.pl/photos/original/C5/79/54/C5795463_5.jpg

Cena: 7 600PLN

Kontakt:
tel. 510 001 976

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Sprzedam Citroena BX
Szczegoly:
- rok prod. 93, pierwsza rej. 94,
- centr. zamek,
- alarm,
- elektr. szyby,
- LPG,
- nowa hydraulika, hamulce, opony, akumulator.
Samochód serwisowany (rachunki), garażowany.
Cena - 11 tys. PLN.

Andrzej

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Ale mnie Straż Miejska załatwiła...
Cze.
Ma dla Was fajną historię i przestrogę.
Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem autka, Opla Kadeta. Ale po Wawce nie
bardzo nim jeżdżę, wolę tramwaje i autobusy (zieloni się ucieszą). Tak więc
od kilku tygodni stał pod blokiem na parkingu. W między czasie mi się do
niego włamali (ukradli radio - zepsute i nic nie warte :}}}}}}}}}}}}}),
narobili troszkę bajzlu wewnątrz i zepsuli mi zamek w drzwiach. Samochodu
nie ukradli, bo wyjąłem akumulator. Samochód stał po lipą i troszkę się od
tego zabrudził. W między czasie jeszcze zeszło mi powietrze z koła. No i
tak stał bidny. Przyszła raz Staż Miejska (nie cała, tylko kilku jej
pracowników), i chcięli mi go odholować, bo uznali że jest podrzucony i
niczyj. Widząc to sąsiadka ochrzaniła ich z okna, mówiąc że to mój i że
mieszkam tu. Zostawili więc karteczkę, że muszę sprawę wyjaśnić i poszli.
Karteczkę wziąłem i zadzwoniłem do Straży, sprawę wyjaśniłem. Ale tu nie
koniec. Dwa tygodnie później przychodzę, a samochodu nie ma. Okazało się,
że go zabrała Straż Miejska. Podobno wysłali list polecony na mój adres
stałego meldunku (gdzie nie mieszkam, więc go nie odebrałem). Potem go
odholowali. Szlag mnie trafia, widząc masę samochodów, które na prawdę
wymagają odholowania a stoją już dosłownie wrośnięte w asfalt, pomalowane
sprayem. I jak tu zostawić samochód i jeździć tramwajami?
Dodam, że autko, nie jest  pordzewiałe, ma wszystko na miejscu, po za tym,
że brakowało mu powietrza w kołach, a Policja chcąc się ze mną
skontaktować, zrobiła to w tydzień czasu.

Maro.

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Ale mnie Straż Miejska załatwiła...

Ma dla Was fajną historię i przestrogę.
Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem autka, Opla Kadeta. Ale po Wawce nie
bardzo nim jeżdżę, wolę tramwaje i autobusy (zieloni się ucieszą). Tak
więc
od kilku tygodni stał pod blokiem na parkingu. W między czasie mi się do
niego włamali (ukradli radio - zepsute i nic nie warte :}}}}}}}}}}}}}),
narobili troszkę bajzlu wewnątrz i zepsuli mi zamek w drzwiach. Samochodu
nie ukradli, bo wyjąłem akumulator. Samochód stał po lipą i troszkę się od
tego zabrudził. W między czasie jeszcze zeszło mi powietrze z koła. No i
tak stał bidny. Przyszła raz Staż Miejska (nie cała, tylko kilku jej
pracowników), i chcięli mi go odholować, bo uznali że jest podrzucony i
niczyj. Widząc to sąsiadka ochrzaniła ich z okna, mówiąc że to mój i że
mieszkam tu. Zostawili więc karteczkę, że muszę sprawę wyjaśnić i poszli.
Karteczkę wziąłem i zadzwoniłem do Straży, sprawę wyjaśniłem. Ale tu nie
koniec. Dwa tygodnie później przychodzę, a samochodu nie ma. Okazało się,
że go zabrała Straż Miejska. Podobno wysłali list polecony na mój adres
stałego meldunku (gdzie nie mieszkam, więc go nie odebrałem). Potem go
odholowali. Szlag mnie trafia, widząc masę samochodów, które na prawdę
wymagają odholowania a stoją już dosłownie wrośnięte w asfalt, pomalowane
sprayem. I jak tu zostawić samochód i jeździć tramwajami?
Dodam, że autko, nie jest  pordzewiałe, ma wszystko na miejscu, po za tym,
że brakowało mu powietrza w kołach, a Policja chcąc się ze mną
skontaktować, zrobiła to w tydzień czasu.

Trzeba bylo sie skontaktowac z super straznikiem


Januszem z BB
Pozdrawiam :-)))))

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Ale mnie Straż Miejska załatwiła...
Po pierwsze troszkę nim jeż a po drugie zmień sobie tablice rej. He he.
mój też nie był pordzewiały i się spalił a twój dostał tylko flaczków ciesz
się !!!!!!

Cze.
Ma dla Was fajną historię i przestrogę.
Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem autka, Opla Kadeta. Ale po Wawce nie
bardzo nim jeżdżę, wolę tramwaje i autobusy (zieloni się ucieszą). Tak
więc
od kilku tygodni stał pod blokiem na parkingu. W między czasie mi się do
niego włamali (ukradli radio - zepsute i nic nie warte :}}}}}}}}}}}}}),
narobili troszkę bajzlu wewnątrz i zepsuli mi zamek w drzwiach. Samochodu
nie ukradli, bo wyjąłem akumulator. Samochód stał po lipą i troszkę się od
tego zabrudził. W między czasie jeszcze zeszło mi powietrze z koła. No i
tak stał bidny. Przyszła raz Staż Miejska (nie cała, tylko kilku jej
pracowników), i chcięli mi go odholować, bo uznali że jest podrzucony i
niczyj. Widząc to sąsiadka ochrzaniła ich z okna, mówiąc że to mój i że
mieszkam tu. Zostawili więc karteczkę, że muszę sprawę wyjaśnić i poszli.
Karteczkę wziąłem i zadzwoniłem do Straży, sprawę wyjaśniłem. Ale tu nie
koniec. Dwa tygodnie później przychodzę, a samochodu nie ma. Okazało się,
że go zabrała Straż Miejska. Podobno wysłali list polecony na mój adres
stałego meldunku (gdzie nie mieszkam, więc go nie odebrałem). Potem go
odholowali. Szlag mnie trafia, widząc masę samochodów, które na prawdę
wymagają odholowania a stoją już dosłownie wrośnięte w asfalt, pomalowane
sprayem. I jak tu zostawić samochód i jeździć tramwajami?
Dodam, że autko, nie jest  pordzewiałe, ma wszystko na miejscu, po za tym,
że brakowało mu powietrza w kołach, a Policja chcąc się ze mną
skontaktować, zrobiła to w tydzień czasu.

Maro.

--
__________________________________
Skocz i oceń nasz serwis!
http://www.miastopress.prv.pl/


Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła mi...
Głupota zarobią stacje benzynowe
itp.Wieksze zanieczyszczenie powietrza i zużywanie sięczęsci alternator
akumulator.Samochód z włączonymi światłąmi na 100%spali więcej paliwa niż bez
włączonych świateł. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Co zrobić jak nawala akumulator???
Co zrobić jak nawala akumulator???
Samochód mi nie odpala z powodu tych pieprzeonych mrozów. Musiałem wynająć
garaż i go schować zeby sie ocieplił. gosc za garaż zawołał mi 150zł za
tydzień swinia grrrrr

Live Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Mroz a akumulator...
Gość portalu: Jacus2 napisał(a):

> Mam prawie 2 letniego Nissana. Samochodzik stoi w garazu i jest mu tam
> dobrze. W zeszlym roku bylismy 2 tygodnie w gorach, gdzie samochod stal na
> mrozie niekiedy <-30 stopni. Jezelilismy samochodem malo no i oczywiscie
> problemy z akumulatorem wystpily juz na 3 dzien.
> Niedlugo jedziemy znow na narty. Jak sie zabezpieczyc przed zdychaniem
> akumulatora (uruchamiac silnik codziennie na 30 minut, by sie podladowal?,
> przywiazac kota, by go grzal??). Akumulator jest sprawny.

Jeśli samochód i akumulator jest sprawny, to ODPALI na mrozie -30 stopni nawet
po tygodniu stania. Sprawdzone empirycznie i to wielokrotnie.
Albo akumulator jest niewłaściwie dobrany do Twojego auta, albo szlag Ci go
trafił (jeśli kontrolowałeś go pół roku temu, to zapomnij - pół roku to kupa
czasu), albo prąd ładowania masz za niski, albo coś w elektryce auta jest
skopane i żre Ci bez opamiętania prąd (np. wadliwy alarm).
Sprawdź to wszystko. Jeśli mimo wszystko nie ma żadnej awarii (1%
prawdopodobieństwa), to nie włączaj alarmu (jeśli jest to możliwe). Można też
(patent z Malucha, gdzie akumulator był permanentnie niedoładowany) otulić go
izolacją z niepalnego włókna sztucznego. Ale osobiście stawiam na jakąś awarię.

Aha, jeszcze jedno. Przed odpaleniem auta po długim czasie stania na mrozie
załącz światełka mijania na 20-30 sekund. To rozgrzewa akumulator i wbrew
pozorom daje dodatni bilans prądu rozruchu, bo akumulator nabiera wyższej
temperatury i sprawności.

Pzdr
Niknejm

P.S. Mi też ostatnio padł akumulator. Nie dziwota, stuknęło mu 5.5 roku... Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Stal przez 2 tygodnie i nie chce zapalic - help!
Kiedys moja kobieta dokumentnie skasowala 2 letni akumulator. Samochod stal wlasnie okolo 2 tygodni. Rozladowaly go wlaczony (i tylko czuwajacy alarm - sasiedzi potwierdzaja ;) oraz swiatelko w bagazniku. Ponowne naladownie dawalo rezultaty na bardzo krotko. Trzeba bylo wymienic. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Kupujecie rowerek na wiosnę ?
my mamy samochod na akumulator ale rowerek tez pewnie kupimy...tylko gdzie to
wszytsko trzymac :-) Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: samochod na akumulator
samochod na akumulator
Chcę synkowi kupić taki duży samochód na akumulator. Możecie coś polecić?
Zależy mi, żeby przy tym był w miarę cichy, żeby kółka podczas jazdy nie
hałasowały.
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Prezent na 2.urodziny - nasze propozycje
Samochód na akumulator, na który zloży się cała rodzinka:))

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: do mam chłopców....samochodowe pytanie
do mam chłopców....samochodowe pytanie
czy któraś z Was kupiła dziecku samochód na akumulator?
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: czy ktos sie orientuje ...
Musze Ci powiedziec ze tu u mnie w Nowogrdzie mozna kupic samochody na
akumulator nawet za 70 zł .Sa uzywane ale sprawne ,sam sobie teraz poluje bo
sie ciepło robi Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: SPRZEDAM SAMOCHÓD NA AKUMULATOR - dla dziewczynki
SPRZEDAM SAMOCHÓD NA AKUMULATOR - dla dziewczynki
Witam mam do sprzedania samochodzik na akumulator, kolor różowo-biały, używany przez moją córcię ale już z niego wyrosła. Cena to 150 zl. Kontakt na meila liliana_w@o2.pl lub tel. 504-260-429. Zainteresowanym wyśle zdjęcia. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: wkońcu 1 października
Akulumator sie rozladowuje. Jak ktos ma slaby akumulator, to wlaczone swiatla
groza tym, ze nie uruchomi sie samochod, bo akumulator wolniej laduje sie w
czasie jazdy.

p.s. np. w Egipcie kierowcy w ogole jezdza bez swiatel przec caly rok. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Akumulator do samochodu osobowego.
Chętnie tanio odsprzedam - sprzedałem samochód, a akumulator został.
Ma trochę ponad rok i działa elegansio. 12V/45Ah Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Ale jestem wku.....ona!!!!
Poproś kogoś, kto ma kable rozruchowe (i samochód), podepnij akumulator, odpal,
a potem 20 km przejażdżki, Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Jakie macie samochody?
Jakie macie samochody?
Silnik, akumulator, ile drzwi, felgi, ewentualnie nazwa
firmy. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: giełda na Piaskowej Górze
Na giełdzie można zakupić :
Nowe Skarpetki za 50 groszy 100% bawełny:-DDDDDD
Używany,rozklekotany samochód na akumulator dla dzieci za 250 zł
(nowy na allegro ok220)
I wiele wiele Fajnych Rzeczy Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Odpaliło Wam auto?
Odpaliło Wam auto?
Niemiecki samochód + nowy akumulator i odpala od pierwszego zakręcenia :D

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Pojazdy akumulatorowe - gdzie mozna kupic w Płocku
Pojazdy akumulatorowe - gdzie mozna kupic w Płocku
Chciałabym kupić dziecku samochodzik na akumulator. Czy wiecie gdzie
można taki kupić w Płocku lub okolicach? Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: pomocy pilnie!
to nie akumulator, samochód nie pali bo silnik padł. byłam u
mechanika. mechanik poweidział ze silnik do wymiany. A sprzedający
powiedział ze mna mnie w d.... do kogo się zgłosic? Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory :)
zestaw narzędzi ze stolikiem, samochód na akumulator, garaż i samochodziki, pianino, basen z kulaki i ksiązki duuuużo książek.

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Auto na akumulator... warto??
Auto na akumulator... warto??
Mój synek ma niedługo roczek, dziadki chcą się zrzucić i kupić mu
duży samochód na akumulator.
Czy warte są swej ceny? Koszt takiego to minimum 350 zł.
Jeśli tak, to jakie macie sprawdzone?
Z góry dziękuję za pomoc Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: samochód na akumulator
samochód na akumulator
Chcę synkowi kupić taki duży "prawdziwy" samochód na akumulator. Możecie coś
polecić?
Zależy mi, żeby przy tym był w miarę cichy, żeby kółka podczas jazdy nie
hałasowały.
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Warto kupić 5-latkowi samochód na akumulator?
moj 3 latek od dzis "jezdzi" na rolkach
tzn na dzies dziesiejszy nauczyl sie w nich poruszac i trzymac rownowage
samochod na akumulator tez mu sie marzy- a najlepiej motor,ale jakos nie podoba
mi sie ten pomysl
wole zeby jezdzil na rowerze
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Z czego ucieszy się dwulatka?
to może teścik? hi hi

A co do prezentów dla dwulatki to u nas podobnie też blisko urodziny i dzień
dziecka u nas będzie jeden prezent (mam nadzieję) samochód na akumulator. Całe
dzieciństwo swoje o nim marzyłam. He he.
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Samochody na akumlator- gdzie kupić?
W Konstancinie w Bobo widziałam samochody na akumulator spory wybór peg-perego
i smoby Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: samochodzik na akumulator
samochodzik na akumulator
gdziw go można kupić w Warszawie? Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Gdzie można kupić tanio zjeżdżalnię?
dam znać jak wejdą promocyjne ceny. A mają wszystko czego dusza zapragnie od
grzechotek, przez samochody na akumulator po domki i zjeźdżalnie ogrodowe
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: serwis/dystrybutor peg perego-gdzie
serwis/dystrybutor peg perego-gdzie
mam zakupiony samochód na akumulator peg-perego i zagubiłem gdzieś przewód
łaczący gniazdko z akumulatorem, może macie pomysł gdzie to można dokupić? Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: co na gwiazdkę dla prawie dwulatka i 4,5 latka?
dla dwulatka kolejka geo trax , samochód na akumulator, domek taki z materiału
i zastanawiam sie nad domkiem dla Tubisi
pzdr M Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Co na 3 urodziny???
Prezent od całej rodziny (po dodaniu pieniezy ze skarbonki do której też
zbierała cała rodzina przez jakiś czas) - samochód na akumulator.
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Jakie zabawki ogrodowe dla dzieci polecacie?
piaskownica,zjeżdżalnia,taczka ,przyczepka wadera,samochód na
akumulator(peg-perego)
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Czerwiec 2004 - Część VI
cześć dziewczynki
u mnie na razie nic nowego (choć dziś w nocy myślałam, że urodzę, takie skurcze
miałam, ale... zasnęłam ). chłopaczki rosną, są coraz mądrzejsi ,
sprytniejsi i cwańsi, młody w brzuchu się rozpycha, bo mu już ciasno.

urodziny Antka za 2 tygodnie, a nie mam nawet pomysłu na prezent... teściowa
chce mu kupić samochód na akumulator, co mi się nie podoba za bardzo (12 godzin
ładowania, do 2 jazdy...), ale Antoś chodzi i jęczy - mama, ja chcę na urodziny
samochód... ja bym wolała hulajnogę mu kupić. no, zobaczymy. w ogóle z tymi
prezentami, to przegięcie, dzień dziecka i urodziny w tak krótkim odstępie, to
porażka a Wy już macie pomysły na prezenty???

przenieśliśmy chłopaczków do piętrowego łóżka (zdjęcia w galerii
fotoforum.gazeta.pl/u/aniazm.html ) Antoś bez problemu śpi na górze, Staś
na razie zachłyśnięty wolnością wieczorami wędruje ale wczoraj już zasnął bez
wychodzenia z łóżka - może już tak zostanie

w sobotę byłam na weselu - było super, chociaż nie tańczyłam, wróciliśmy o 3,
spałam do 11 - moi rodzic wzięli dzieci na cały weekend (od piątku po południu
do niedzieli wieczór), pierwszy raz się w sobotę wyspałam, do 9 spałam! cudnie
a rodzice zapowiedzieli, że teraz idą na miesięczny urlop od dzieci )
a nie wierzyli mi, że we dwóch to oni diabły wcielone, zawsze twierdzili, że mam
idealne dzieci. no, osobno, tak są idealni

no to buziaczki dziewczyny!

zdrowia dla potrzebujących, myślę o Was często
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Styczeń 2003 :)
Witam, wreszcie mam chwile żeby cos napisać. przez ostatnie dwa tygodnie byłam
sama w pokoju, zastępowałam dwie koleżanki, i nie wiedziałam w co mam najpierw
rece włożyć. Ani chwili spokoju, nie miałam czasu żeby spokojnie wypić kawę. Na
szczęscie jeszcze tylko dziś i jutro.
My szczepilismy bezpłatnymi, nawet nie wiedziałam , że są jakieś płatne, nikt
mnie nie poinformował. Sczepiliśmy tylko obowiazkowe, potrójną i hibb, czy ktos
szczepił jeszcze coś.
Mati też nie je za dużo ale na zabiedzonego nie wygląda, moja mama z którą jest
na codzień, umie umiejętnie go nakarmić , że zjada u niej dużo.
Rano ok.9 sniadanie: kanapka z szynka, serem , parówka lub jajko
13- zupa ( i idzie spać)
16 drugie danie
18 jakies owoce lub danonki
21 kasza ( chociaż wczoraj zjadł 2 kotlety mielone, tak mu smakowały)
Nauka nocnikowania na razie w lesie, nie chce nawet usiąść, więc czekamy.
Ostatnio trochę wiecej mówi, nowe słowa kapcie - kapkap, skarpetki- siasie,
śmiesznie to mówi, ale zawsze coś. Jego ulubione słowo to oczywiście: nie.
Trochę gorzej ostatnio śpi, chyba dlatego że tak duszno jest w nocy. Śpimy
przy otwartym oknie i ciągle sie rozkopuje, ja sie budze i go przykrywam, i tak
cała noc potem wstaje nie wyspana.
Zaczęłam teroche sie martwić, że Mati nie ma kontaktu z rówieśnikami, mieszkamy
w domu i nie mamy blisko placu zabaw, poza tym na ogródku jest piaskownica,
basenik, i z babcią bawi sie na ogródku. W czoraj po pracy poszliśmy do parku i
były inne dzieci, ale Mati tak z dystansem, ni bawił sie z nimi, nie wiem czy
dlatego że nie ma kontaktu z dziećmi czy tez z innego powodu.
Kupiliśmy mu samochodzik na akumulator, szukalismy na allegro używanego ale nic
nie było i musieliśmy kupić nowy, na poczatki nie chciał do niego wsiąść, bo w
sklepie wybrał sobie inny, mniejszy, ale woleliśmy kupiś taki, żeby starczył
przynajmniej na 2 sezony. Teraz trochę zaczyna jeździć, kręci kierownicą ale
nie chce naciskać gazu, i kijem nacikamy gaz a on kieruje.
Joala ja tez podziwiam Cię za twoja energię. Super że dobrze się czujesz, a te
mdłości niedługo ustąpią.
Dobrze, że Gosia już się lepiej czuje, i to tylko jakiś wiruś.

Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Mikołajki, prezenty, zasady.
ja też wyznaję takie zasady, jeśli mam mu kupić zabawkę tylko po to żeby zabłysnąć i być lepsza od babć (a właściwie jednej, bo moja mama ma normalne do tego podejście) to wydaje mi się bez sensu kupowanie drogiej zabawki,wielkiej wiedząc, ze najwięcej radośći sprawi mojemu dziecku nieduże zwierzątko żeby mógł się nim bawić i wygodnie trzymać w ręcę lub resorówka i też nieduża..i takie zabawki dostał od nas na mikołajki, na boże narodzenie kupiłam mu laptopa edukacyjnego, złożyłam się zteściową ale tylko dlatego że moja teściowa ma dziwne zapędy właśnie- babcia musi być super i gdy miał 6 miesięcy na dzień dziecka kupiła mu rowerek 3kołowy ( i to nie ten gdzie rodzic może go prowadzić), gdy miał rok kupiła mu samochód zdalnie sterowany i dalej je kupuje chociaż mój synek się tym nie bawi...a teraz chciała kupić samochód na akumulator chociaż w mieszkaniu raz że nie mam miejsca żeby go trzymać (co jest najmniej ważne) ale jestem w ciąży, mieszkam na 4 pietrze i napewno bym mu go nie znosiła a mąż jest marynarzem i nie zawsze by mógł..ale najważniejsze-kuzynki córka taki ma a mó synek się tego najwyraźniej boi..i nie dociera do niej chocbym jej na czole wytatuowała, że nie ważne za ile lub jaki duży prezent, ważne żeby się podobał...ale co tam...u mnie nie tyle chodzi o zasady ale święta mają sprawić frajdę dziecku a frajdy mu nie sprawi jak kupując przenety będziemy się licytować kto da więcej i kupując mu rzeczy które go nie interesują (zresztą nie tylko dla dzieci, ja dostałam parę dni temu od teściowej duży obraz z motywem, morze io statek bo jak powiedziała w domu marynarza taki musi być chociaż wie, że mieszkanie mam urządzone i w domu nie mam miejsca na wieszanie obrazów, pozatym mam probel mz zaakceptowaniem pracy męża i tematy marynarskie zwyczajnie mnie dołują o czym też wie i najważniejsze, sama ma męża marynarza ale obrazu takiego nie ) Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: CD-ROM na 12V
Zeby sie upewnic to sprobujcie zapalic jakikolwiek samochod, odlaczyc
akumulator i zmierzyc napiecie nie na akumulatorze tylko na klemach a
przekonacie sie jakie jest napiecie.
Trafialy do mnie radia samochodowe (prowadze serwis) z serwisow
samochodowych gdzie zmieniano akumulatory przy wlaczonym silniku i zawsze
bylo po radiu.
Mierzylem kiedys to napiecie i np. w Punto osiagalo ono 29V, w Polonezie 33.
Z tego co sie orientuje to w wiekszosci niemieckich samochodow jest to samo.
Dlatego podzielam opinie kolegow ze trzeba cos wstawic miedzy akumulator a
CDROM.

Użytkownik Olgierd Cybulski <dech@poczta.wp.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8kufoj$bh@info.cyf-kr.edu.pl...

| Te 9V to chyba lekka przesada?

Nie. Skadinad to moze zalezec od definicji akumulatora i samochodu.
Zapewne nowoczesne akumulatory nawet mocno rozladowane i nawet na
mrozie trzymaja wyzsze napiecie - nie znam sie na tym, jezdzilem tylko
takimi
samochodami, na jakie mnie bylo stac, czyli kiepskimi :-)

| z uruchomionym silnikiem napiecia zmieniaja sie od zera do
kilkudziesieciu
| V

| Kilkudziesieciu???????? A niby kiedy?

Na samych zaciskach akumulatora az tak zle nie jest, ale w pozostalych
miejscach
instalacji bywa roznie. Zalezy to od jakosci elementow odkłócających.
Instalacja zaplonowa potrafi wygenerowac szpilki o duzej amplitudzie, poza
tym
sa silniki dmuchawy, wycieraczek, że nie wspomnę o samej prądnicy.
Pisząc "kilkadziesiąt wolt" miałem na myśli zakłócenia. Tyle, że sama
składowa stała
po odłączeniu akumulatora (gdy samochód jedzie na samej prądnicy)
spokojnie osiąga
18 V, czasem przekracza 20, czyli też - na upartego - kilkadziesiąt :-)

| Ze juz o zero nie spytam?

Rozruch silnika, poza tym momenty przełączania duzych obciążeń, gdy
pojawiają
się duże zakłócające impulsy ujemne.
Zresztą o czym my w ogóle rozmawiamy. Pożycz od kogoś oscyloskop cyfrowy
i zmierz sobie sam napięcia w paru niskiej klasy samochodach, a potem
wyrazaj swoje
glosne zdziwienie :-)
Podstawową sprawą przy konstruowaniu elektroniki samochodowej jest
poprawne
przefiltrowanie zasilania - co wcale nie jest trudne, trzeba tylko
wiedzieć,
jak duże mogą być zakłócenia. Ludzie, którzy to zignorują, rozpowiadają
potem na prawo i lewo, że np. wszystkie mikrokontrolery są do bani, bo
się ciągle wieszają, itp. Guzik prawda. Do bani są tylko nasze projekty,
moje też - nieraz się łapałem za głowę, gdy widziałem co sie potrafi
wyindukowac na zaprojektowanych przeze mnie plytkach :-)

| P.S. Nie liczylbym na mozliwosc odtwarzania plyt podczas jazdy
samochodem,
| przynajmniej nie w kazdym CD-ROMie. Sprzetowa korekcja bledow jest
| wprawdzie
| calkiem niezla, jednak mechanika moze nie wytrzymywac takich
wstrzasow.

| Kiedys na ten temat byla na grupie dyskusja. Pare ludzi wypowiadalo sie,
ze
| im to dziala i to calkiem niezle.

Moze dzialac, ale nie musi. CD-ROM powinien pracowac poprawnie przy
takim zakresie napiec zasilajacych, jakie sa w komputerze, i przy takim
poziomie i charakterystyce wibracji, jakie sa w obudowie komputera.
Samochod to znacznie trudniejsze srodowisko. Jesli jakis CD-ROM
dobrze dziala w jadacym samochodzie, to chwala jego konstruktorom,
nie musieli byc az tak przewidujacy.
O.C.


Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Podsumowanie: Forum arcykaznodziejstwa
Podsumowanie: Forum arcykaznodziejstwa

Forum zdycha czy zdechlo wiec mozemy pokusic sie o wyjasnienie o co tu
rzeczywiscie chodzilo.

Otoz forum to stanowilo przejaw dzialalnosci ktora mozna okreslic
jako obsesyjne kaznodziejstwo osobnika arcykr czyli w skrocie
arcykaznodziejstwo. Dzialalnosc ta jest powszechnie znana bo widzi
sie ludzi goraczkowo propagujacych jakas idee co czesto sprawia wrazenie
obsesji. Ludzi interesuje czy fascynuje sila i pewnosc przekonan
kaznodziejow i w ogole skad to sie bierze. Mamy tutaj do czynienia ze
zjawiskiem ktore bylo i jest obecne zawsze i we wszystkich spolecznosciach.
Jezeli zestawimy rozne przypadki to jest absolutnie oczywiste ze obsesja
kaznodziejstwa ma identyczne objawy i jest NIEZALEZNA od gloszonej idei.

Wynika z tego ze idea NIE jest wiec tutaj wazna czy interesujaca.
INTERESUJACY JEST MECHANIZM OBSESYJNEGO KAZNODZIEJSTWA. Czyli co sie dzieje
w mozgach osob majacych ten syndrom. Jak to wytlumaczyc?

Zestawiajac rozne przypadki i opisy dochodzi sie do nastepujacego
wytlumaczenia. Przede wszystkim nalezy zwrocic uwage na znane wszystkim
stany psychiczne typu "aha, teraz jest wszystko jasne" lub olsnienie gdy cos
co bylo tajemnica zostaje rozwiazane. Stan ten normalnie dotyczy odkrycia
mechanizmu dzialania czegos i zwiazane z nim emocje sa tym silniejsze im
bardziej tajemnicza jest sprawa. Olsnienie kogos kto odkryl dlaczego nie
dziala samochod (bo akumulator sie rozladowal) jest oczywiscie mniejsze od
odkrycia skad sie bierze AIDS (bo jest wirus HIV).

Normalne olsnienie dotyczy jednak jednej dziedziny.

W przypadku kaznodziejstwa mamy do czynienia z "odkryciem" idei WYJASNIAJCEJ
WSZYSTKO. Wszystko staje sie jasne i proste bo idea dostarcza rozwiazania
ktore staje sie oczywiste. Na przyklad jakas idea religijna odwoluje sie do
mechanizmow nadprzyrodzonych a idea ateistyczna do mechanizmu ze religia to
lipa i oszustwo a wszystko wyjasnia swiat materialny.

Poniewaz kaznodziejstwo wiaze sie ze wyjasnieniem wszystkiego towarzyszy mu
wiec proces swoistego przeprogramowania mozgu bo wszystko musi byc teraz
jasne, proste i tlumaczone na jeden sposob. Proces przeprogramowania mozgu
moze czasem miec gwaltowny i nagly charakter ale wydaje sie ze zawsze wiaze
sie duzym napieciem psychicznym. Co oczywiscie wynika stad ze stare idee
musza zostac skasowane i zastapione nowymi.

Nastepne pytanie to DLACZEGO osoby z syndromem kaznodziejstwa maja obsesje
gloszenia? Wyjasnienie jest teraz proste: skoro oni SA posiadaczami idei
wyjasniajacej wszystko a otoczenie NIE to pojawia sie sygnal ogromnego
rozdzwieku miedzy ich idea a tym co jest w rzeczywistosci. Powoduje to
uruchomienie systemu dzialania w celu skorygowania rzeczywistosci tak
by pasowala do ich idealu. A dzialaniem tym jest kaznodziejstwo.

Mechanizm ten jest wiec podobny do tego gdy np. ktos zauwazy ze ma balagan
w domu i nastepuje uruchomienie dzialania korekcyjnego w postaci sprzatania.

NAJCIEKAWSZY w kaznodziejstwie obsesyjnym jest wiec proces przeprogramowania
a nastepnie procesy zachodzace w mozgu osob majacych ten syndrom. Sama idea
jest zupelnie nieistotna.

Oczywiscie kaznodzieje nie sa zainteresowani odkrywaniem procesow zachodzacych
w ich mozgach bo to jakby demaskuje proces gloszenia. Temat ten jest wiec
tematem tabu szczegolnie jesli kaznodzieje twierdza ze sa glosem sil
duchowych.

To mozna bylo obserwowac na tym forum gdy arcykaznodzieja konsekwentnie
pomijal dyskusje dotyczace procesow zachodzacych w jego mozgu.

Lekcja tego forum jest to ze z kaznodziejami czy arcykaznodziejami
nie ma sensu dyskutowanie na temat ich idei bo idea NIE MA tu znaczenia.
Sensowne i niezwykle ciekawe jest natomiast dyskutowanie na temat ich
procesow mozgowych i uzyskiwanie odpowiedzi na pytania tego typu:

Procesy zwiazane z transformacja:

- kiedy i w jakich okolicznosciach wszystko stalo sie jasne bo nastapilo
odkrycie tajemnicy?

- czy byl to proces nagly czy tez stopniowy?

- czy towarzyszylo mu silne napiecie psychiczne i uczucie duzej ulgi
gdy proces transformacji sie dokonal?

- czy proces ten dokonal sie pod wplywem czegos lub kogos, w jakim
otoczeniu?

Procesy w mozgu obecnie:

- czy mysli na temat idei sa obecne zawsze?

- czy pojawiaja sie nagle?

- czy mozna przestac o nich myslec przez jakis czas swiadomie
je wygaszajac gdy sie pojawia?

- czy w otoczeniu kontakty i rozmowy czesto lub zawsze przechodza na ten
temat?

- czy informacje o ludziach wyznajacych idee przeciwne powoduja silne emocje?

- co sie sadzi o kaznodziejach przeciwnego kierunku? To wariaci? Slepi?
Glupcy? Czy dostrzega sie podobienstwo miedzy ich i swoim dzialaniem?
Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Obsesyjne kaznodziejstwo wyjasnione
Obsesyjne kaznodziejstwo wyjasnione
Na tym forum wielu zastanawia goraczka z jaka ogolony/kubus i jemu podobni
robia swoje produkcje. Ludzi interesuje w ogole skad to sie bierze bo
mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem ktore jest obecne zawsze i we
wszystkich spolecznosciach i mozna je nazwac obsesyjnym kaznodziejstwem.
Jezeli zestawimy rozne przypadki to jest absolutnie oczywiste ze obsesja
kaznodziejstwa ma identyczne objawy i jest niezalezna od gloszonej idei.

Wynika z tego ze idea NIE jest wiec tutaj interesujaca. INTERESUJACY JEST
MECHANIZM OBSESYJNEGO KAZNODZIEJSTWA. Czyli co sie dzieje w mozgach osob
majacych ten syndrom. Jak to wytlumaczyc?

Zestawiajac rozne przypadki i opisy dochodzi sie do nastepujacego
wytlumaczenia. Przede wszystkim nalezy zwrocic uwage na znane wszystkim
stany psychiczne typu "aha, teraz jest wszystko jasne" lub olsnienie gdy cos
co bylo tajemnica zostaje rozwiazane. Stan ten normalnie dotyczy odkrycia
mechanizmu dzialania czegos i zwiazane z nim emocje sa tym silniejsze im
bardziej tajemnicza jest sprawa. Olsnienie kogos kto odkryl dlaczego nie
dziala samochod (bo akumulator sie rozladowal) jest oczywiscie mniejsze od
odkrycia skad sie bierze AIDS (bo jest wirus HIV).

Normalne olsnienie dotyczy jednak jednej dziedziny.

W przypadku kaznodziejstwa mamy do czynienia z "odkryciem" idei WYJASNIAJCEJ
WSZYSTKO. Wszystko staje sie jasne i proste bo idea dostarcza rozwiazania
ktore staje sie oczywiste. Na przyklad idea religijna odwoluje sie do
mechanizmow nadprzyrodzonych a idea ateistyczna tak jak w przypadku ogolonego
do mechanizmu ze religia to lipa i oszustwo a wszystko wyjasnia (metnie
okreslana) Natura.

Poniewaz kaznodziejstwo wiaze sie ze wyjasnieniem wszystkiego towarzyszy mu
zwykle proces swoistego przeprogramowania mozgu bo wszystko musi byc teraz
jasne, proste, i tlumaczone na jeden sposob. Proces przeprogramowania mozgu
moze czasem miec gwaltowny i nagly charakter ale wydaje sie ze zawsze wiaze
sie duzym napieciem psychicznym. Co oczywiscie wynika stad ze stare idee
musza zostac skasowane i zastapione nowymi.

Nastepne pytanie to DLACZEGO osoby z syndromem kaznodziejstwa maja obsesje
gloszenia? Wyjasnienie jest proste: skoro oni sa posiadaczami idei
wyjasniajacej wszystko a otoczenie nie to pojawia sie sygnal ogromnego
rozdzwieku miedzy ich idea a tym co jest w rzeczywistosci. Powoduje to
uruchomienie systemu dzialania w celu skorygowania rzeczywistosci tak
by pasowala do ich idealu. A dzialaniem tym jest kaznodziejstwo.
Mechanizm ten jest wiec podobny do tego gdy np. ktos zauwazy ze ma balagan
w domu i nastepuje uruchomienie dzialania korekcyjnego w postaci sprzatania.

NAJCIEKAWSZY w kaznodziejstwie obsesyjnym jest wiec proces przeprogramowania
a nastepnie procesy zachodzace w mozgu osob majacych ten syndrom. Sama idea
jest zupelnie nieistotna.

Oczywiscie kaznodzieje nie sa zainteresowani odkrywaniem procesow zachodzacych
w ich mozgach bo to jakby demaskuje proces gloszenia. Temat ten jest wiec
tematem tabu szczegolnie jesli kaznodzieje twierdza ze sa glosem sil
duchowych.

Ale w przypadku ogolonego kubusia wyglada to troche inaczej bo skoro w
procesie gloszenia dzialaja tylko sily materialne to ogolony nie ma powodu
by ukrywac co sie dzialo i dzieje w jego mozgu. Wrecz przeciwnie, powinien
byc zainteresowany ujawnieniem jak dzialaja sily Natury na jego przykladzie.

Dlatego ogolony moglby podzielic sie tymi najciekwaszymi informacjami
a nawet jest to dobry test (bo jezeli woli ukryc dzialanie procesu
mozgowego to swiadczy ze nie jest calkowitym ateista):


Procesy zwiazane z transformacja:

- kiedy i w jakich okolicznosciach wszystko stalo sie jasne bo nastapilo
odkrycie tajemnicy (ze religia to oszustwo)?

- czy byl to proces nagly czy tez stopniowy?

- czy towarzyszylo mu silne napiecie psychiczne i uczucie duzej ulgi
gdy proces transformacji sie dokonal?

- czy proces ten dokonal sie pod wplywem czegos lub kogos, w jakim
otoczeniu?

Procesy w mozgu obecnie:

- czy mysli na temat idei sa obecne zawsze?

- czy pojawiaja sie nagle?

- czy mozna przestac o nich myslec przez jakis czas swiadomie
je wygaszajac gdy sie pojawia?

- czy w otoczeniu kontakty i rozmowy czesto lub zawsze przechodza na ten
temat?

- czy informacje o ludziach wyznajacych idee przeciwne powoduja silne emocje?

- co sie sadzi o kaznodziejach przeciwnego kierunku? To wariaci? Slepi?
Glupcy? Czy dostrzega sie podobienstwo miedzy ich i swoim dzialaniem?

I tak dalej, pytan jest o wiele wiecej ale na poczatek to wystarczy. Obejrzyj więcej wiadomości



Temat: Pogaduszki o dzieciach,mężach i o nas
nie lubię poniedziałków!!!myjcie się dziewczyny!!!
kiedyś Oliki pisała o nieprzyjemnym ciągu zdarzeń, pamiętacie?
ja dziś taki miałam. Wczoraj połozyłam się pozno spać, właściwie to dzisiaj, o
trzeciej nad ranem.Ulitowałam się nad jedną córka, która musi cos na jutro
napisać i szukałam jej materiałow...o tej trzeciej byłam tak padnięta, ze tylko
zęby umyłam i niemyta poszłam spać Rano obudziła mnie druga córka słowami
"mamo, ratuj!" Myslała, że jest za 10 siódma, a to było za 10 ósma. Na pierwszej
lekcji klasówka "życia" z niemca. Miałam na sobie piżamki, ciepłe, z grubej
bawełny, spodnie sprane granatowe, bluza sprana z muchomorkiem Ubrałam tylko
skarpetki - Iwa, rozciapane buty-balerinki, na górę kurtkę zimową, przeczesałam
włosy palcami i pognałyśmy samochodem do szkoły. Udalo się! Ale po drodze
samochód zawył z braku paliwa, już od dwóch dni jeżdził "głodny". Więc
postanowiłam, ze strachu,że stanę w środku Wawy, w tych piżamach pod kurtką,
podjechać na stację. Na stacji po kilku kroplach paliwa ten saturator paliwowy
się zaciął. Przyszedł pracownik, odkomputerował nabite 51 groszy i zaproponował,
ze mi sam naleje. Jemu się zaciął w połowie baku. Ok, podziękowałam, to mi
wystarczy, poszłam placić.Obok zatrzymali się policjanci, pouczyli mnie, zebym
sobie przetarła tablice rej., bo brudne nieludzko. No, co fakt, to fakt.
Postanowilam przejechać jeszcze przez myjnię, bo i tylna szyba
nieprzezroczysta...Wykupiłam myjnię, zamknelam się w samochodzie, szczęściem
wielkim znalazłam płytę od Lucyjki, która mi zapadła się między fotelami,
zaczęlam przeglądac jakaś gazetkę, słuchac muzyczki.... U mnie radia można
słuchać przy wyłączonym silniku. Z akumulatora ciągnie...Coś tak długo się
kolejka do myjni nie przesuwała. Okazało się, ze w myjni zepsuły się czujniki,
panowie ręcznie musieli sygnalizować, jak ustawić samochody. Wreszcie moge sie
przesunąć w kolejce, a mój samochód - zdechł!!! Akumulator wysiadł! Drugi raz w
ciągu miesiaca!No, już powinien być wymieniony, ale....ciągle to
odwlekałam.Dzwonię do M, a on mi mówi, że ma wspólnika na rozmowie i odezwie się
za godzinę.Za godzinę! Więc poszlam na stację i powiedziałam panom, co się
stało. Oni jakimś sposobem przez trawnik podjechali tak, ze podlączyli swój
akumulator do mojego samochodu i odpaliłam, ale z wielkim trudem. Kazali mi nie
zatrzymywać się, nie stawać na długo, tylko grzać do serwisu, bo ten
akumulator... Zrezygnowałam z myjni, oczywiście.Pojechałam do serwisu. Tam nie
nie chcieli przyjąć, bo nie bylam zapisana, ale udało się wymolestować.W srodku
gorąco jak w piekle. facet idzie z wieszaczkiem do mnie i proponuje zdjęcie
kurtki, bo im coś od ogrzewania n a w a l i ł o i dlatego tak gorąco. No, a ja
NIE. Przecież spodnie od biedy udają dresy, ale bluza z muchomorkiem?
Jak już dowiedziałam się, ze akumulator nowy zalożą do wieczora i maja na
składzie, to zadzwonił M. z pytaniem, czy nie wzięlam przypadkiem jego kluczy z
domu, bo wspólnik już wyszedł i własciwie to gdzie jestem, już 3 godzinę, skoro
pojechałam tylko odwieżć Kikę ?!?. Oczywiście, przypadkiem wzięlam klucze.M.
znalazł inne i po mnie przyjechał. I wiecie co, powalił mnie! Ja mu opowiadam o
całym tym nieszczęsciu, on słucha, kiwa glową, rozumie, wspólczuje. Myślą
przewodnią było też to, ze ja w tych pizamach,nieumyta, wlosy nieświeze, w tych
spranych spodniach, że pod kurtką mam górę z muchomorkiem i rozciapane łapcie na
nogach, a on mi na to: jak tu przejeżdzamy - centrum handlowe- to może skoczymy
na jakieś ciacho i kawę.
już jest dobrze...jestem w domu...polezałam sobie we wannie, oj, poleżałam i
nic sie nie zepsuło, na razie... Obejrzyj więcej wiadomości



Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 161 rezultatów • 1, 2







Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed